- Zdrowie wciąż szwankuje, dlatego ten sezon nie jest taki, jak sobie wymarzyłem – mówi Mateusz Tryc (-81 kg) przed sobotnią walką z Włochem Valentino Manfredonią w lidze WSB. Transmisja w TV Sport.
 
Do walki 23-letniego Mistrza Polski z liderem rankingu World Series of Boxing dojdzie w mieście Andria w meczu Rafako Hussars Poland z Italia Thunder w 12 kolejce grupy B. Zdecydowanym faworytem jest bokser gospodarzy, który ma na koncie 5 zwycięstw. Zgromadził 25 pkt, a Mateusz Tryc tylko 4. 

- Niestety moje zdrowie wciąż szwankuje. Niby wszystko powinno być dobrze, bo nie mam żadnych kontuzji, trenuję na 100 proc., ale jednak czuję sam po sobie, że nie jest za ciekawie. Ustaliliśmy z szefami i trenerami drużyny, że po powrocie z Włoch przejdę szczegółowe badania lekarskie, aby rozwiać wszelkie wątpliwości – powiedział Mateusz Tryc, który w finale ubiegłorocznych MP w Kaliszu pokonał Jordana Kulińskiego, dziś kolegę klubowego z Husarii.
 
W Święta Wielkanocne pięściarz z Wyszkowa nie złapał dodatkowych kilogramów, dlatego bez problemu osiągnął w piątek limit wagi półciężkiej (-81 kg).
 
- Walczyłem z różnymi kozakami, którzy po wejściu do ringu wcale nie byli tak pewni siebie, jak mógłby wskazywać na to ich rekord. Zapowiada się ciekawe starcie w Italii – mówi Mateusz Tryc, który przed 2 laty podczas Mistrzostw Europy w Mińsku pokonał broniącego tytułu Irlandczyka Josepha Warda.
 
Kłopoty zdrowotne sprawiły, że ten wciąż trwający sezon nie jest udany w wykonaniu Mateusza Tryca. Z pewnością miłą niespodzianką byłoby zwycięstwo z Valentino Manfredonią.
 
- Wejdę do ringu po to, aby z nim wygrać. W tym sezonie WSB moje walki były wyrównane, w żadnej nie zostałem wyraźnie pokonany. Brakuje mi zdrowia i szczęścia – dodał ćwierćfinalista ME 2013.
 
Oprócz niego w sobotę we Włoszech boksować będą – Grzegorz Kozłowski (-52 kg), Mateusz Polski (-60 kg), Steven Gerard Donnelly (-69 kg) i Roger Hryniuk (+91 kg).
 
Tydzień później bokserzy Rafako Hussars Poland podejmują w Szczecinie USA Knockouts.